poniedziałek, 26 grudnia 2011

Czas świątecznych imprez


Czas przedświąteczny obfituje w imprezy firmowe .
Przedstawiam  fotorelację  z jednej z imprez świątecznych, na których miałam przyjemność być instruktorką decoupage.

 Stoisko gdzie dekorowano pierniczki oraz malowano bombki:



Oraz stoisko do dekoracji przedmiotów techniką decoupage





Tak  z własnoręcznie wykonanych ozdób uczestnicy imprezy udekorowali choinkę


Poniżej stoisko na kiermaszu z jedwabiami i innymi osobliwościami w Legionowie :



Zabawa w pozłotnictwo- komoda z szufladami

Zwykła komoda ze sklejki została przeze mnie obklejona szlagmetalem w kolorze miedzi.
Tej techniki użyłam po raz pierwszy, dlatego i efekt końcowy nie jest w pełni satysfakcjonujący mnie. 
Widoczne są granice płatków które przyklejałam. 
Ale ćwiczenia czynią mistrza:)

Tak wyglądała komódka - w kolorze drewna sosnowego:

 Najpierw musiałam ją oczyścić i oszlifować. Trzeba było wyrównać wybrzuszenia powstałe po kontakcie z wodą.
Użyłam  do tego mojego żelazka:

jako podkład wyrównujący użyłam czerwonej akrylowej farby, podobno ten kolor miał nadać miedzi jeszcze cieplejszy odcień ( może ciut jest kolorek cieplejszy niż na bokach komody, gdzie nie pomalowałam farbą czerwoną, ale różnicy powalającej nie ma) 
Więc można użyć każdego koloru farby .


Płatki są bardzo delikatne i cienkie i kleją się nawet do lekko wilgotnej skóry  palców. Polecam do tej pracy założenie bawełnianych rękawiczek, usprawnia to znacznie pracę.

Naklejamy płatki szlagmetalu na uprzednio naniesiony klej (mikstion)- jedna warstwa. Klej zostawiamy na 20-40 minut do wyschnięcia i dopiero po tym momencie przyklejamy płatki. Płatek następny nanosimy z małą zakładką na poprzedni delikatnie masując by oderwały się niepotrzebne opiłki. 




Granice płatków niestety są widoczne przy naklejaniu całych kwadratów płatków

Jeśli nie zabezpieczymy pracy werniksem do szlagmetalu tzw. szelakiem , pozłota ulegnie utlenieniu i straci szybko swój połysk. 
Najlepiej nanieść dwie warstwy werniksu, drugą zawsze po wyschnięciu pierwszej warstwy. Ja użyłam wszystkich produktów firmy BlikArt

na tej stronie znajdziecie dokładny opis techniki 

Idąc za ciosem obkleiłam jeszcze krzyżyk  i serducho plastikowe





....MAM I JA

klatkę  mam i ja
ponieważ mi się PO-DO-BA
 kupiłam ją w kolorze starego złota, ale przetarłam białą farbą by wpasowała się w klimat mojego  pokoju

na zdjęciu widoczna również girlanda z kul świetlnych


moja choinka z makaronu 2011

W tym roku postawiłam na minimalizm :) BEZ BOMBEK, KOKARDEK, PIERNICZKÓW, LUDZIKÓW, ANIOŁKÓW I INNYCH CUDACZKÓW za to makaronu poszło tyle że pewnie bym ze dwie pomidorówki przyrządziła :)
Choinka na stożkowej podstawie ze sztywnego kartonu



początkowo miałam lampki czerwone, na zielonym kablu i mało :(




ale później została choinka ulepszona  
o lampki niebieskie ( bardziej pasowały do mojego pokoju)
Dodatkowym ich atutem jest to, że mają kabelki przeźroczyste więc się tak nie rzucają w oczy
I jest ich DUUUUżżo :)

i mogę ustawić je 'na miganie'









a poza tym .....można by rzec, że w tym roku jakoś  skromnie u mnie z akcentami świątecznymi w dekoracji mieszkanka


tylko "powieszony bałwan" i


i zawieszka: ptaszki z tektury, z kolorowym brokatem