piątek, 10 maja 2013

pastelowa nadstawka


Zostałam posiadaczką starej nadstawki która lata świetności ma już dawno za sobą.
Postanowiłam  dać jej nowe życie



Tylna ściana została wymieniona na nową.Deski były zbutwiałe i przeżarte przez robaki

zaczęłam pracę od szlifowania szczotką drucianą. Zależało mi na uzyskaniu efektu wyżłobionych desek
Też byłoby ciekawie zostawić na takim etapie, ale zamysł miałam inny.
 Później malowanie










I jak Wam się podoba?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz