piątek, 1 marca 2013

Taca

 jest potrzeba? jest taca!

Na początku na płytę naniosłam  grunt  akrylowy . Po wyschnięciu gruntu , w miejscach gdzie chciałam by pojawiły się spękania naniosłam ciemną farbę. Będzie ona widoczna właśnie w spękaniach.
Gdy farba podsychała, przykleiłam w międzyczasie  klejem tzw. płynnym gwoździem listwy, które będą pewnym ograniczeniem dla ewentualnego zsunięcia się przedmiotów.


Na ciemny kolor farby, która już wyschła, naniosłam preparat - lakier do spękań. O dziwo zadziałał bo ma chyba już z 6 lat.

Na środku nie ma ciemnej farby, bo i spękań nie będzie pod motywem kwiatowym. Nie przepadam za stosowaniem spękań na tle kwiatów.

Po wyschnięciu lakieru do spękań, gąbką (metoda tapowania) naniosłam farbę właściwą  w tym przypadku beż.
Podsuszyłam powierzchnię suszarką do włosów. Spękania bardzo szybko się pojawiają.
Przykleiłam motyw z serwetki .





Zamocowałam uchwyty meblowe
Brązową farbą pomalowałam listwy tworzące obramowanie tacy.
Brązowa rama jest kontrastem dla całości


Napis -Cafe au lait -pochodzi z innej serwetki.
Na koniec naniosłam kilka warstw matowego lakieru akrylowego .
I solidna taca o wymiarach 40x60cm stała się urzeczywistnieniem moich potrzeb.



Koszt to-  sklejka i listwy na krawędzie (20zł)+ uchwyty (12zł)




7 komentarzy:

  1. Podlynkowałem Cię wreszcie....

    OdpowiedzUsuń
  2. A piwo może na tej tacy się rozlać? Chodzi oczywiście o niewielką ilość bo piwa szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  3. jak się rozleje to nic sie nie stanie tacy, tylko pijąc bedzie miał mniej

    OdpowiedzUsuń
  4. pijący miało być
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ksiądz proboszcz to może na nią zbierać?

    OdpowiedzUsuń
  6. taca (całkiem zgrabna i w tonacji;)) tacą a co z naszymi malunkami na szmatkach?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ci dam szmatkę! szacunku do jedwabiu nie masz za grosz kobieto!:) lada moment będą

    OdpowiedzUsuń