niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt







Roleta rzymska własnoręcznie wykonana


JAK USZYĆ ROLETĘ RZYMSKĄ


Uszyłam sobie do kuchni roletę rzymską z lnu. Len jest zacny. lecz się gniecie.

troszkę było z tym zabawy , więc wybaczcie ale nie będzie  to dokładny tutorial 

okrągłe listwy wsadzone we wcześniej uszyte tunele  utrzymują konstrukcję


w desce wcześniej wywierciłam wiertarką odpowiednie  dziurki a później wkręciłam wkręty z hakiem ( ja wkręcałam się w boazerię)

sznurki przeciągnęłam przez śrubki z kółkiem wkręcone w listwę

sznurki mają swój początek na dole rolety
te trójkąty na dole rolety to stare  lniane serwetki. Stanowią wykończenie. Jeśli zależy Ci by po ściągnięciu było jeszcze widoczny tren , musi on być odpowiednio długi. 

tak wygląda roleta całkowicie sciągnięta do góry

roleta  częściowo opuszczona:


a tak opuszczona całkowicie:


Na razie roleta jest bez zbędnych ozdobników. Myślałam o nadruku metodą "Nitro" ,ale próba  się nie powiodła. Nie na każdym rodzaju lnu nadruk się odbija.
Stara roleta zielona jeszcze nie została zdjęta:)

Całym mechanizmem w mojej rolecie jest:
1. sznurek syntetyczny (naturalny mógłby się siepać, rozdwajać i zaczepiać)
2. kółeczka plastikowe, do przyszycia do tkaniny, prowadzące odpowiednio sznurki
3. obciążenie - góry i dołu to deseczki płaskie, w środkowych tunelach umieściłam okrągłe patyki 
Wszystkie gadżety zakupione w Castoramie :) za małe pieniądze






pofatygowałam się i naszkicowałam schemat rolety . Może komuś to rozjaśni ....
Jak ktoś ma pytania -proszę piszcie komentarze.



te trzy sznurki można ze sobą związać dopiero gdzieś na wysokości dolnej krawędzi rolety .


pojemnik na płynne mydełko

pojemnik na mydełko w płynie,
 ulepiony z gliny
pompkę miałam ze starej plastikowej butelki, dokleiłam ją klejem "kropelką" od góry


wnętrze kubika jest poszkliwione:


w przykrywce wycięłam dziurę  na pompkę jeszcze podczas lepienia 







poniedziałek, 17 grudnia 2012

ceramiczny kaktus i patery na owoce


doniczka dłonie:







patera na owoce

   odciśnięte liście łopianu
z czarną glinką barwiącą



pełne skupienie przy pracy:)

i już kaktus w piecu czeka na zamknięcie pokrywy:

 Efekt końcowy:


i widok z drugiego boczku:








jedwabnie

nie prezentowane jeszcze tutaj  prace:


obrazek z kwiatami dla niejakiej starszej pani Basi na imieniny:





apaszka liliowa, która już poszła w świat:


niedziela, 2 grudnia 2012

Żegnaj Przyjacielu


..Życie choć piękne tak kruche jest

Wystarczy jedna chwila by zgasić je

Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć ...


....nauczyłeś mnie wielu mądrych rzeczy...żegnaj Przyjacielu

piątek, 23 listopada 2012

GĘSI i inne ptactwo

Moją kolekcję ceramicznego drobiu zaczęłam od jednej...jak to zwykle bywa...drugą dokupiłam by ta pierwsza miała koleżankę:)....trzecią dostałam gdy ktoś zobaczył że mam dwie.....pewnie pomyślał, że fajnie byłoby, gdy były trzy:), a resztę dolepiłam ja sama w glinie.
te są kupne:



tu moje wytwory,po pierwszym wypaleniu na  tzw. 
biskwit w temp. ok 750*C. Później się szkliwi i ponownie wypala już w wyższej temperaturze tj. 1050 *C

jedna gęś straciła dziób, ale dolepiłam go.Szukaj, która?




tu inne ptaki:


panoszą się pierzaste w kuchni